ritz_ikonka

Hotel Ritz

(Powrót do listy budynków)

Hotel Ritz.
Trzypiętrowy hotel przy ul. Kilińskiego 2 wybudowano w latach 1912–1913 przy pomocy Petersbursko-Tulskiego Banku Ziemskiego. Inicjatywa należała do osób z kręgów finansjery rosyjskiej i francuskiej, firmował go natomiast Carl Ritz właściciel znanej sieci hoteli w Europie. Obiekt stylistyką miał nawiązywać do secesji, wyszedł jednak raczej monumentalny neobarok z elementami innych stylów (eklektyzm), w dodatku zasłaniający widok na byłą siedzibę Branickich. Budynek posiadał marmurowe schody, parkiety, pierwszą w mieście windę. Na parterze ulokowano bank, zakład fryzjerski, kawiarnię. Na I piętrze mieściła się restauracja wraz z zapleczem gastronomicznym, a wyżej znajdowały się pokoje gościnne: po 18 na dwóch kondygnacjach i 10 mansardowych numerów na strychu. W każdym pokoju było łóżko lub tapczan, w oknach firanki, kolorowe zasłony z atłasu, na ścianach wisiały reprodukcje obrazów znanych malarzy, na stołach stały popielniczki z ciężkiego szkła. Oświetlenie zapewniały ciężkie mosiężne lampy stołowe. Całość uzupełniały szafeczki, wieszaki, półeczki na czapki i kapelusze. Wszędzie panowała idealna czystość.

W 1930 dodatkową atrakcją hotelu stało się otwarte w nim kino „Gryf”.

W 1938 roku, po licznych wcześniejszych zmianach, dyrektorem tego hotelu „pierwszorzędnego i pierwszego hotelu na terenie ziem wschodnich” był pan L. Arkin. Gościom oferowano wówczas 3-pokojowe apartamenty z łazienkami oraz 50 pokoi zaopatrzonych we wszelkie nowoczesne wygody, zatem z bieżącą ciepłą i zimną wodą, telefonami w pokojach, centralnym ogrzewaniem. Dla ich wygody urządzono bar, garaże, salę bilardową w piwnicy, wprowadzano i reklamowano częste zmiany.

Przez obrotowe drzwi wchodziło się do innego, lepszego świata, z błyskiem bogactwa, wonnością kwiatów, powabem dam. Klasę potwierdzały i astronomiczne ceny: 3–8 złotych za pojedynczy pokój i do 26 zł za dobę w apartamencie, a bywały wcześniej i wyższe stawki sięgające połowy pensji biuralisty.

Gdyby istniała księga gości hotelu Ritz to stanowiłaby dziś jedną z największych atrakcji Białegostoku. Znajdowały by się w niej wpisy między innymi księcia Feliksa Jasupowa, późniejszego zabójcy Rasputina, aktorów: Aleksandra Wertyńskiego, Wiktorii Kaweckiej, prawdopodobnie Poli Negrii, Hanki Ordonówny, pisarza Stanisława Przybyszewskiego, marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza i premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego. Apartament posiadał tu pułkownik z armii carskiej Mikołaj Kawelin z Majówki, postać niezwykle barwna, bohater anegdot opowiadanych w mieście. A było o czym opowiadać. O wielkich romansach, majątkach przegrywanych w karty, orgiach i orgietkach, ale także o artystycznych rewelacjach…

Galeria zdjęć archiwalnych budynku: